*
Nie wiem czy prowadzenie tego bloga ma jeszcze jakiś sens... Zmieniłam się, wszystko się zmieniło, mam swój świat i ludzi, z którymi mi dobrze, dlatego nie wiem czy potrzebuję jeszcze czym kolwiek się dzielić z obcymi...
Na pewno nie usunę go, nie zniszczę pracy tak wielu godzin i tak wielu pomysłów. Wiem, że to dziwne, ale naprawdę bardzo rzadko już tu zaglądam.
Odkryłam swoje cele, znalazłam marzenia, do których dążę.
Dlatego chciałam powiadomić, że znikam, być może kiedyś się pojawię. Powiem wam, że istanieję w inny miejscu, na innym "blogu", ale bardzo się od tego różniącym...
Cieszę się, że byliście przy mnie i służyliście radą. Dziękuję... Ale wybaczcie, nie mogę już tego dłużej ciągnąć!
Nie jestem już tym dawnym dzieckiem szczęścia, ale jego część na zawsze we mnie pozostanie...
Karola 2006-01-01 18:09:19
skomentuj (8)
*
Półmetek już za nami...
Było po prostu cudownie! Wytańczyłam się chyba za wszystkie czasy! To była najlepsza impreza w moim życiu.
... I jej skrót: było wielkie wejście, loża, pan dj, ciekawe rozmowy, szaleństwo na parkiecie, kotlet schabowy (biedny Krzyś - wegetarianin), taniec Aniołka na rurze, niedokończone zdjęcia, bolące nogi, dziwny gulasz z ciągnącym serem (fuj!), taniec profesorek, romantyczne chwile sam na sam z ukochanym, super muza...
i to już jest koniec... ale na zawsze zapamiętam tą imprezę!
Dziękuję skarbie:*
Specjalne podziękowania dla Kasi i Aniołka (dobrze mieć takiego kumpla)!
Karola 2005-10-27 10:12:11
skomentuj (8)
*
Cholernie szczęśliwa...
To takie piękne, codowne, aż ciężko opisać.
warto wierzyć choćby w marzenia, bo te, wbrew pozorom, naprawdę się spełniają
Uwielbiam go!
Karola 2005-09-23 17:25:42
skomentuj (7)
*
the end but not happy end
Gdzieś w powietrzu unosi się jeszcze część wakacji, tej cudownej beztroski, miłych chwil, niezapomnianych doświadczeń i przygód. Krąży gdzieś w koło i nie daje zapomnieć o wszystkim, co się wydarzyło. Do głowy powracają wciąż spotkani na drodze ludzie. Ciężko jest znów przestawić się na inny tok myślenia i funkcjonowania. Zwłaszcza, że chciałoby się zatrzymać ten cudowny czas na dłużej...
Karola 2005-09-01 15:06:12
skomentuj (3)
*
Jeszcze tylko dwa tygodnie... A potem ta szara nudna rzeczywistość.
I już nie będzie wacht: szaleństw z Olą i Kają, rozmów z Moniką, czyszczenia moich kochanych brudasów, oprowadzania na Kropce i zaganiania Kukiełki, robienia zdjęć z Muratem, układania snopków słomy w stodole, czyszczenia wybiegu, szukania aparatu, jeżdżania na przyczepie traktoru, który prowadził Krzyś, mycia boksów i wszystkiego co robiliśmy... To były, co ja mówie, to SĄ NAJLEPSZE WAKACJE MOJEGO ŻYCIA! A to wszystko dzięki konikom i ludziom, z którymi przy nich pracowałam. Jesteście świetni i za to tak bardzo was wszystkich kocham:)
Karola 2005-08-13 12:21:50
skomentuj (6)
*
Pierwszy teren to niezapomniane przeżycie. Co tam, że Rekord to największy koń w stajni mający 1,60 w kłębie i ogromny tchórz w stosunku do owadów. Ten galop na tak ogromnej przestrzeni był cudowny. I co tam, że w końcu mój kochany konik zszedł z trasy i nagle stanął w miejscu, jednocześnie pozbywając się mnie ze swojego grzbietu.
Teraz czuję się bardziej "dojrzałym" jeźdźcem. Przecież wiele przeżyłam. Kiedyś w końcu trzeba spaść, by zobaczyć jak to jest i przestać sie tego bać. Bo jeździec, który nigdy nie zaliczy gleby, to żaden jeździec!
Wcale się nie zraziłam do jazdy i koni. Za to nabrałam jeszcze większej chęci na to wszystko. I rodzice też się nie przerazili.
W końcu krzywdę można sobie zrobić nawet przed telewizorem i jeśli mamy umrzeć, to może się to stać nawet w drodze do sklepu...
Karola 2005-07-25 16:07:14
skomentuj (8)
*
Urodziny...
już 17!
DZIŚ!
Szkoda, że tak niewiele osób pamięta, szkoda, że dla tak niewielu osób jestem ważna...
...Cool na maxa full i ekstra... - śpiewam słuchając Janerki.
Karola 2005-06-27 10:41:05
skomentuj (5)
Lay by me:)